poniedziałek, 3 grudnia 2012

More smile


Lov u Ed :)
Tak, zdecydowanie, ale zamiast 'we' powinno być 'I'
Coś się zmieniło, znów jestem szczęśliwa :)

czwartek, 15 listopada 2012

Resolve

To normalne, że człowiek ma wątpliwości. Jest tylko człowiekiem. I ma prawo się bać.

Koniec. Nie będę zawracała sobie głowy przeszłością, co było a nie jest nie pisze się w rejestr, było cudownie, ale się skończyło. Wierzę, że to co było dobre, kiedyś się powtórzy. Życie to taka rzecz, która się nie patyczkuje i cały czas daje człowiekowi w dupę, aby go wzmocnić i przygotować na jeszcze gorsze rzeczy. Dlatego ciesz się takim stanem pustym, bo to jest najlepszy możliwy stan.
Mogę być z siebie dumna.
Mam przy sobie najważniejszą osobę na świecie. Nie zamieniłabym jej na żadną inną.
Mam cele, chcę być najlepsza, kto mi zabroni?
Chcę być sobą, chcę być dobra, śmiać się z głupot, robić to co chcę.
Czego pragnę? Normalnego chłopaka, który ma na swój sposób poukładane w głowie i kocha mnie za wszystko, tak bez powodu i po prostu. I się uśmiecha.

Ale miłości nie ma, są tylko dobre układy.

Wyniesiona na piedestał spadam z niego z zawrotną prędkością.

czwartek, 20 września 2012

:)

\
"Na dziecko, na drzewo, na dom i na sukces,
Na to by zrozumieć, że wciąż jest się głupcem."

Jest zdecydowanie lepiej, widzę więcej, jest piękna pogoda, a ja pomimo nawału pracy jestem szczęśliwa. Tak, w tym się odnajduję - wysoko postawiona poprzeczka, ambicje. Można by rzec, że to uwielbiam, bo nie mam czasu na myślenie o niepotrzebnych rzeczach. Chłopak? Miłość? Flirty? Plotki? Nie mam czasu, są ważniejsze sprawy!!! 

Lubię swoje życie takim, jakim jest.
Zmiany? Nie dzisiaj, nie jutro. Może za parę lat :)
    

czwartek, 6 września 2012

I want you back.

Nie chcę niczego więcej, jak powrotu do maja, kwietnia, końca marca, całego lipca i pyromagic. Niczego więcej nie chcę.

środa, 15 sierpnia 2012

Not air in reality.

"A marzenie?
A marzenie miałem jedno, jedyne,
by móc pokochać taką dziewczynę
Która uśmiechem swym świat cały maluje
Kolorem radości, co się pod nim snuje.
A miłość?
A miłość w tym uśmiechu zaklęta,
W jej boskim spojrzeniu zamknięta,
W dotyku jej dłoni ukryta
Cicha miłości muzyka
Cicha, choć w sercu płonie,
w pragnieniu bliskości tonie.
A szczęście?
A szczęście w parze z miłością chodzi,
leczy gdy tylko miłość szczera się rodzi
z naszych serc prawdziwa i trwała
By żadna zła chwila jej nie rozerwała.
Moją oddałem w te cudowne ręce-
zakochane, oddane, pragnące więcej.
I szczęście, miłość, marzenie -
to moje jedno kochane pragnienie
imię Twoje nosi
uśmiech radosny na twarzy,
o którym serce moje co dzień marzy, tęskni, pożąda
czeka zniecierpliwione
By bicie Twego serca poczuć..
Szczęście niezmierzone."
A.

don't ever trust.
it's better.

niedziela, 12 sierpnia 2012

You can't play on broken strings.

Taak, minął niedawno miesiąc od rozstania. Jak się czuję? Z perspektywy czasu mówię - normalnie. Bardzo dużo się nauczyłam. Mogę śmiało powiedzieć,że nie kochałam. Tak, wychodzi na to, że jestem kłamczuchą. Ale nie czuję się winna, bo również byłam wielokrotnie okłamywana. Więc czuję się znakomicie, ale nie jestem gotowa zaufać już teraz. To trudna decyzja, ponownie.. I boję się. Nigdy nie ulegnę presji otaczających mnie ludzi. Nigdy.
Ale czuję, że dam radę, staram się zasłużyć na określenia, które otrzymałam.
Jestem silna, nie poddam się.




Lubię iść pod prąd.

piątek, 13 kwietnia 2012

Moje szczęście Twoje ma imię.

Jestem szczęśliwa. Moje marzenia spełniły się tak szybko. Czekałam na nie 17 lat. Chyba sobie na Ciebie zasłużyłam... A zasłużyłam?
Niesamowite, mam wokół siebie kilku naprawdę wspaniałych ludzi. Tylu mi wystarczy, właściwie to najważniejsze są te dwie osoby. Nikogo nie kocham bardziej. Ufam im jak nikomu innemu. Staram się ich wspierać. Duszę się, kiedy jestem bezradna wobec ich problemów. Nienawidzę tego. Pomimo, że moje słowa często porywa wiatr, nie zastosujesz się do nich, wpakujesz w jakieś kłopoty, ja cię z nich wyciągnę, choy nie wiem co. Przyrzekam.

Mam to wszystko dzięki Bogu. Wierzę, że wszystko co mam, mam właśnie od Niego. "Jeśli mu się zawierzysz, On ci pomoże" i pomógł. Wydaje się to być głupie, dziękować Ci tutaj. Może dzięki temu ktoś zrozumie, że Ty potrafisz.

niedziela, 25 marca 2012

Niewdzięczna możliwość

Przez lata zbudowałam silną siebie, która nie potrzebuje przy sobie chłopaka. Uwierzyłam w siebie, w to, że mogę dać sobie radę sama. I tak było. Zaakceptowałam stan rzeczy i byłam w nim bardzo szczęśliwa, aż do teraz.. Albowiem pojawił się On. On, który proponuje mi spotkania, który się o mnie martwi, który dobrze czuje się w moim towarzystwie, który mnie akceptuje, którego nazywam bratem, który ma te same zainteresowania, przyzwyczajenia co ja. Który zaczyna tęsknić za mną już w chwili gdy się żegnamy. Hmm marzyłam o tym, ale gdy do tego doszło, mam wątpliwości i boję się jak nigdy w życiu.

wtorek, 31 stycznia 2012

chcę zniknąć.

"Rzygam na sztuczność prawdziwości"

Nie wiem co się dzieje, chyba nie jest najlepiej. To tak, jakbym miała jakieś załamanie, ale takie bez powodu. Jeszcze jakby było mało szkoła ssie. Strasznie.

wtorek, 10 stycznia 2012

Wspaniały sylwester, najwspanialsze rozpoczęcie nowego roku. I czuje, że rozpoczęła się dla mnie jakaś nowa era, wierzę, że szczęśliwa.

Dzieje się ze mną coś naprawdę dziwnego. Wszystko jest dobrze, układa mi się w relacjach koleżeńskich, z rodzicami, siostrą. Nawet w szkole zaczynam wspinać się coraz wyżej. Pomimo tego czuję się dziwnie, że nie muszę się o nic martwić, że nie dzieje się nic złego, a planowane są fajne rzeczy. W sumie mogę powiedzieć, że jest mi dobrze tak, jak jest, chociaż drobnymi zmianami na lepsze bym nie pogardziła.. ;) Bo zawsze może być lepiej, nieprawdaż?
Dzisiaj klasowe łyżwy, teraz planujemy jakieś kino. Czyżby następowała ogólna integracja? Niezmiernie mnie to cieszy.

"Ludzie chcą całkowitej odmiany, jednocześnie pragnąc, aby pewne rzeczy zostały nienaruszone" P. Coelho