Moja głowa przypomina istny poligon, pomiędzy pragnieniami a myślami. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, dopóki się nie ogarnę z prywatnością, nie mam miejsca na szkołę, a przecież teraz tyle nauki.
Jeszcze dochodzą do tego kłopoty moralnościowe, które także spędzają sen z powiek. W swojej prostocie to właśnie jest dziwne, że niby mam wszystko na wyciągnięcie ręki, ale obawiam się po to sięgnąć. Oczywiście, mogłabym żyć tak, jakby jutra miało nie być, ale świadomość tego, że ono jednak nadejdzie, że moje działania zostaną odebrane jako złe, odpuszczam. Trudno, zestarzeję się ze świadomością, że nic nie zrobiłam i będę miała pretensje do samej siebie.
Chyba nadal Cię kocham.....................................................................................
poniedziałek, 31 października 2011
sobota, 22 października 2011
czwartek, 20 października 2011
"Chcę Ci powiedzieć:
jestem szczęśliwa.
Może to i twoja zasługa bo sprawiłeś,
że czuję się piękna, że mogę się podobać.
I wiesz co ci jeszcze powiem?
Kocham. Bardzo mocno.
Uśmiecham się, ale nie do Ciebie.
Nigdy się już do Ciebie nie uśmiechnę.
Nie będę Ci ufać.
Mój uśmiech jest zarezerwowany tylko dla Niego.
jestem szczęśliwa.
Może to i twoja zasługa bo sprawiłeś,
że czuję się piękna, że mogę się podobać.
I wiesz co ci jeszcze powiem?
Kocham. Bardzo mocno.
Uśmiecham się, ale nie do Ciebie.
Nigdy się już do Ciebie nie uśmiechnę.
Nie będę Ci ufać.
Mój uśmiech jest zarezerwowany tylko dla Niego.
A ty Nim nigdy nie bedziesz."
Jest już lepiej. Pisząc te wiersze oddycham jakby nowym powietrzem. To daje mi siłę do działania i przezwyciężania samej siebie, aby być jeszcze lepszą. Bo mogę taka być.
Narazie się bawię. Skończę wtedy, kiedy zechcę.
Już nigdy nie będę słaba.
Już nigdy nie będę się bała.
Już zawsze będę sobą.
Tak działa życie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

