Moja głowa przypomina istny poligon, pomiędzy pragnieniami a myślami. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, dopóki się nie ogarnę z prywatnością, nie mam miejsca na szkołę, a przecież teraz tyle nauki.
Jeszcze dochodzą do tego kłopoty moralnościowe, które także spędzają sen z powiek. W swojej prostocie to właśnie jest dziwne, że niby mam wszystko na wyciągnięcie ręki, ale obawiam się po to sięgnąć. Oczywiście, mogłabym żyć tak, jakby jutra miało nie być, ale świadomość tego, że ono jednak nadejdzie, że moje działania zostaną odebrane jako złe, odpuszczam. Trudno, zestarzeję się ze świadomością, że nic nie zrobiłam i będę miała pretensje do samej siebie.
Chyba nadal Cię kocham.....................................................................................
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz