Koniec. Nie będę zawracała sobie głowy przeszłością, co było a nie jest nie pisze się w rejestr, było cudownie, ale się skończyło. Wierzę, że to co było dobre, kiedyś się powtórzy. Życie to taka rzecz, która się nie patyczkuje i cały czas daje człowiekowi w dupę, aby go wzmocnić i przygotować na jeszcze gorsze rzeczy. Dlatego ciesz się takim stanem pustym, bo to jest najlepszy możliwy stan.
Mogę być z siebie dumna.
Mam przy sobie najważniejszą osobę na świecie. Nie zamieniłabym jej na żadną inną.
Mam cele, chcę być najlepsza, kto mi zabroni?
Chcę być sobą, chcę być dobra, śmiać się z głupot, robić to co chcę.
Czego pragnę? Normalnego chłopaka, który ma na swój sposób poukładane w głowie i kocha mnie za wszystko, tak bez powodu i po prostu. I się uśmiecha.
Ale miłości nie ma, są tylko dobre układy.
Wyniesiona na piedestał spadam z niego z zawrotną prędkością.

Moim zdaniem miłość istnieje,tylko trzeba ją dobrze odkryć,pokochać.Pokochać miłość ;)
OdpowiedzUsuńDobrze,że masz cele,ja np.już dawno się poddałam.Pozdrawiam i polecam swój blog :http://sylwusiakc.blogspot.com/ . Dodaję Ciebie do obserwowanych :)