Nie wiem co się ze mną dzieje, chyba zwariowałam, albo jestem chora, albo może zaczynam smakować szczęścia w innym, dotąd nieznanym mi wymiarze. Nie mogę tego określić jednoznacznie, po prostu wydaje mi się to dziwne, może to jest naturalne, odczuwam to po raz pierwszy.
Czy jestem szczęśliwa z tym jak jest? Jestem tylko człowiekiem, a istota ludzka ma to do siebie i tym się chrakteryzuje, że chce więcej.
Jak smakuje szczęście, o czym marzę najbardziej ...?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz